PL
Projekt Budka polegał na ulokowaniu drewnianej skrzyni (budki) w lesie, niedaleko miejsca w którym niegdyś znajdował się wspomniany bar. Wedle założenia obiekt był codziennie fotografowany, zaś dopiero jego całkowite zniknięcie kończyło ten proceder. Pomysłt z pozoru wydał mi się prostą historią opowiadającą o przemijaniu. Zaskoczył mnie jednak fakt, że obowiązek fotografowania budki uzależnił mnie od miejsca jej postoju -  zniewolił i kontrolował. Chcąc nie chcąc musiałem codziennie zrobić zdjęcie lub prosić kogoś by mi je dostarczył. I robiłem to ochoczo, bardzo pilnując założeń projektu! Siła przywiązania do przedmiotu, wyrobiony nawyk, aż wreszcie jakieś nadrzędne poczucie obowiązku w tym wszystkim, stały się niemal równie irracjonalne jak irracjonalne mogą być mityczne, nostalgiczne powroty do miejsc i czasów juz nieistniejących. Jednak są one potrzebne i ogrzewają tą pustkę jakąś wartością dodaną - prawdą bądź iluzją, jednak zawsze tą dobrą. Podobnie było i tu. Zżyłem się z pudłem. Lubiłem tam być. W końcu zaczęliśmy spotykać się tam z przyjaciółmi - tymi samymi z którymi chodziłem do baru upamiętnionego przez budkę. Oni coraz częściej sami, z własnej woli, przysyłali mi zdjęcia mojej instalacji zaglądając tam z ciekawości: "czy jeszcze stoi?" 
Po 216 dniach pudło (budka) zostało zniszczone i rozkradzione. Skończył się czas - w sumie to taki sam jak ten, w którym odwiedzaliśmy bar - naszą prawdziwą budkę. Bo budka za budkę stała się budką...
Od tego czasu nie byłem w tamtym miejscu. 

Relacja z projektu znajduje się na blogu: www.projektbudka.blogspot.com



ENG.
soon
Back to Top