Trudno do dziś, jest mi napisać czym był owy happening i czego konkretnie dotyczył. W każdym razie był zdarzeniem prawie totalnym, podczas którego wystawiliśmy obrazy, siebie, video, muzykę, grafikę i pewnie jeszcze szereg innych - już zapomnianych, rzeczy. Ciężko streścić w słowach przebieg i treść zdarzeń tamtejszego wieczora. 
Na pewno każdy z nas ( tzn Peter Haubenberger i ja) przyniósł i zainstalował swój kawałek Wiednia - znaleziony na smietniku, przeżyty, namalowany, nakręcony albo po prostu zmyślony. To stworzyło niekontrolowaną treść, zaś życie owej treści nadała transowa muzyka, grana przez zamurowanego w ścianie Petera, podczas gdy był on  molestowany kijem od pędzla i polewany szlachetną czarną emulsją.  Klimat happeningu był mroczny, piwniczny, dziwaczno - noisowy, a wszędzie wokół walały się przypadkowe elementy (w tym ja). Fakt, że publika uciekła dopiero po  godzinie sprawił, że było fajnie.​​​​​​​
Czerwiec 2014, Galeria Printa, Lindengasse 22, Wiedeń
Zdjęcia i montaż video: Magdalena Chowańska


It is difficult for me, even today, to say what this happening was and what it specifically concerned. In any case it was an event, quite total, during which we exhibited paintings,ourselves, video, music, graphics, and probably some other things. It is hard to summarize the course and meaning of that evening. 
Certainly each of us (i.e. Peter Haubenberger and I) brought and installed a piece of Vienna – found in the trash, lived, painted, or filmed...
This provided the content, and it was brought to life by trance music, played by Peter, partially walled-up, while he was being painted on, molested with a brush handle and classyblack emulsion poured over him. Dark, underground atmosphere, strange noise, random elements (including myself) and the fact that the audience only fled after about an hour – this all meant that overall it was fun.
June 2014 Printa Gallery, Lindengasse 22, Vienna
Shots and editing: Magdalena Chowańska​​​​​​​
Back to Top